30 visits today • 669 visits month • 116098 visits total Brak użytkowników online 8 gości online
 
 
-=DiabloManiak=-
RPG SHOP
PCL Site
Webspell.pl


 
 
PL 25.12: Rozpad Ele Teamu...
PL 19.11: Fala banów...
PL 03.11: Dobre wyniki
PL 31.10: Mirrory !
PL 16.10: Złota POLSKA Jesień
PL 29.09: Kolejni rekruci
 
11.04: WM @ [PCL] 2v2 Tour

1st

05.04: WM @ 3v3 1.10 AR

1st

22.03: WM @ 4v4 1.10 AR

Grupa

08.03: WM @ 2v2 1.10 AR

2nd

22.02: WM-1 @ 3v3 1.10 AR

1st

22.02: WM @ 3v3 1.10 AR

Grupa

 
Brak bannerów.
 

  • Historia
historia magistra vitae - historia nauczycielką życia. Cyceron.


Historia klanu WM


Pewnego letniego dnia (konkretna data uleciała gdzieś już) na kanale na Battle.necie do członka klanu FLC Ajantisa zagadał niejaki VIP1 Striker pytając o możliwość dołączenia do klanu. VIP1 Ajantis odradził, był bowiem lekko pokłócony z mistrzem swojego bractwa, jednakże mimo to te dwie osoby zostały przyjaciółmi. Europejskie serwery Battle.netu jeszcze nie wiedziały czym zaowocuje to spotkanie...

Pre-WM

VIP1 Striker wziąwszy sobie do serca radę Ajantisa postanowił pójść do innego klanu. Wybrał MS. Przez jakiś czas tych dwóch ludzi często razem walczyło swoimi postaciami, pomagając sobie nawzajem. Pewnego razu VIP1 Ajantis bardzo zdenerwowany na jednego z szefów swojego klanu postanowił podziękować za gościnę w bractwie Full Legit Clan. Od razu wybrał klan Strikera, jako że dosyć dobrze się znali i wiele razy namawiał on Ajantisa aby dołączył się do niego, co też VIP1 Ajantis w sierpniu 2000 roku uczynił. Jednakże nie znalazł on tam przyjaznych warunków do gry i jego członkostwo w MS było raczej symboliczne. VIP1 Striker również był na ten klan coraz bardziej zdenerwowany. Pewnego razu korespondując drogą mailową (wówczas nie istniało coś takiego jak Gadu-Gadu) VIP1 Striker zakomunikował, że jest w trakcie tworzenia strony o Diablo 2. Nieco później okazało się, że nie jest to strona informacyjna ale strona klanowa...

Young WM

VIP1 Ajantis zadeklarował się z pomocą i tak powstała strona. Tymczasem 28 sierpnia 2000 po raz pierwszy na Battle.necie pojawiły się postacie z dopiskiem +WM+. To był początek naszego klanu. Strona była wówczas raczej skromna, podobnie jak zespół naszych ludzi. Jednakże klan szybko się rozwijał i pojawiały się sojusze (Zan Esu, Zakon Mizerykordii) oraz wojny (WHG). Był to również czas kiedy rozpoczęła się jedna z najdziwniejszych wojen o jakich można sobie było pomyśleć. WM vs UJ...

Forteca

Pewnego razu ktoś z klanu zaproponował innym, aby ściągnęli sobie i uruchomili ciekawy programik zwany FSGS Connect i wpisali tam pewien adres IP oraz uruchomili Diablo 2. Cóż owy program zmianiał? Ano zmieniał on domyślną krainę Battle.netu na inną, nie umieszczoną na liście w Diablo 2. Kraina ta nazywała się Forteca. Znajdowała się w Polsce więc lagi miały być znacznie mniejsze (na początku były raczej spore ale później się wszystko poprawiło). Za czasów Fortecy wszyscy gracze za wyjątkiem tylko jednego, który już wtedy okazał się klanowi bardzo wierny, grali właśnie na tym serwerze. Highlander był jedyną osobą która grała już wtedy na closed. Na Fortecy stoczona została niezwykle zaciętą walkę z klanem BOS. Ciężkim walkom toważyszyły ciężkie bluzgi i to chyba właśnie to drugie często stawało na pierwszym planie. Jednakże w końcu wojna z BOSem zakończyła się. Kolejnym zwycięstwem WM.

LOD

W końcu po długich oczekiwaniach na półki sklepów trafił dodatek do Diablo 2. Nosił on nazwę Lord Of Destruction czyli Pan Zniszczenia. Zdecydowana większość klanowiczów zaopatrzyła się w tenże produkt i klan mógł ponownie zacząć rozkoszować się sokami życiowymi nowego produktu, tryskającego nowymi, świeżymi postaciami, przedmiotami, poziomami oraz, broczącymi jeszcze ciepłą i świeżą krwią, uszami ofiar naszych braci. Były to jeszcze czasy kiedy klan grał na Fortecy, która to rozbudowała się już do dosyć dużych rozmiarów. WM brało udział w różnych ruchach powstających wtedy na serwerze, jak choćby Legit Forteca zainicjowana przez Rashida z naszego sojuszniczego klanu ACS, czy SKOF (Sojusz Klanów Okupujących Fortecę), a właściwie jako jeden z klanów, który reżimowi SKOFu aktywnie się przeciwstawił. Ukazanie się LODa zmieniło bardzo Diablo 2, gra stała się dużo bardziej skomplikowana i jakby bardziej różniła się od Diablo 2 classic, niż powinna po wydaniu zaledwie dodatku. Ale klan ciągle trwał w tej grze. Jednak sytuacja na Fortecy powoli stawała się coraz gorsza. Gracze używali tego serwera jako kanału do rozmów używając programu do chatowania zamiast grać w samą grę. Dochodziło do tego, że na kanale nawet 20 osób rozmawiało używając osławionego Topaz Chata, podczas gdy osób grających na kanale było może 5-10. W tym momencie numer dostępowy do firmy IDS, który przedstawił nam nasz przyjaciel High uratował wszystkich którzy łączyli się z Internetem przez modem, czyli przede wszystkim Strikera i Ajantisa. Rozpoczęli oni wielką akcję przenoszenia całego WM na closed. Przez jakiś czas istniało Bractwo Open i Closed. Jednakże sytuacja na Battle.necie była całkiem inna niż na Fortecy. Na polskim serwerze wszyscy znali doskonale, wiedzieli kto jest kim, jakie ma postacie i możliwości. To była relatywnie zamknięta społeczność która mogła przypominać małą wioskę ze swoimi ludźmi oraz zasadami. Każdy wiedział o każdym wszystko, panował względny porządek, pomimo że prawie każdy miał nielegalny sprzęt, a nawet postać. Jednak zawsze były pewne granice. Tych granic nie było na open Battle.necie i dlatego po jakimś czasie zlikwidowano Bractwo Open. Klan przeżywał ponowny rozkwit. Dzięki wsparciu i pomocy Higha nowi gracze mieli broń, wyposażenie i szybko uzyskiwali doświadczenie (zarówno ich postacie jak i oni sami). Jeszcze w 2001 roku narodziła się wstydliwa myśl zagrania w Ultimę Online. Była to jednak tylko nieśmiała idea, która przemknęła kilku osobom w WM niczym Stig z programu Top Gear w bolidzie Formuły 1, dopalonym jedenastoma litrami podtlenku azotu. Tymczasem na closed Battle.necie klan spotkał się po raz pierwszy z cheatami. WM wystąpiło wtedy w lidze Diablo 2 Clan League, nie osiągnęło jednak żadnej eksponowanej pozycji głównie przez to, że wszyscy zaczęli grać względnie niedawno i nie mieli wyposażenia do poważnej gry.

UO

Klan coraz bardziej się fragmentował. Trzeba było go rozbudować. Na zebraniach padały różne idee. StarCraft: Brood War, Quake 3, czy też inne gry. Niestety społeczność każdej z nich była już zapchana i bardzo trudno byłoby nam się tam wcisnąć. Mniej więcej na początku 2002 roku klan poważnie brał pod uwagę przeniesienie się do świata Sosarii (czyli UO). Pierwszy poszedł High. Za nim VIP1 Striker i inni wraz z Ajantisem. Klan podzielił się na dwie części: Diablo 2 i Ultimę Online. Szefostwo klanu z czołowym jej członkiem rozpoczęło walkę na serwerze Dream Masters. Reszta natomiast ciągle walczyła w D2. UO przyniosło w klanie odświeżenie. Nie było już barbarzyńców, amazonek, czy zabójczyń. Świat rozkwitł nowymi perspektywami. Praca jako kowal, drwal, alchemik. WM rosło w potęgę w UO. Dołączali się nowi ludzie, klan stawał się coraz bogatszy i potężniejszy. Jednak w końcu ktoś zatęsknił do D2. Ajantisowi nie podobały się restrykcyjne zasady panujące na serwerze i brak poparcia dla osób które dopiero zaczynały grę. Pierwsza idea powrotu do D2 narodziła się jeszcze w wakacje. Jednak dopiero po wakacjach VIP1 Ajantis i częściowo VIP1 Striker postanowili wrócić do D2. Po jakimś czasie zapał zmniejszył jednak swe natężenie i szefostwo powróciło do UO, jak zrobił to Striker, i do innych, pozaklanowych, zajęć co też uczynił Ajantis.

Nowe reformy

Niemniej jednak nadszedł czasu, gdy postanowiono, że trzeba się sprężyć i zacząć pomagać ludziom w D2. Gdzieś w międzyczasie mignęła kolejna edycja D2CL w której WM nie zanotowało większych sukcesów. Rozbicie klanu na dwie frakcje i skupienie się czołowych członków klanu na jednej z nich przyniosło osłabienie tej drugiej. Dlatego też już lekko zachwiana pozycja WM na Battle.necie jeszcze bardziej się obniżyła, zamiast skoczyć w górę niczym Włodek Kozakiewicz w sercu Imperium Sowieckiego w 1980 roku. Ale szefostwo powróciło do gry która zjednoczyła ich wszystkich. Ekipa D2 rosła w siłę. Jesienią 2002 roku klan otrzymał bardzo mocny cios od jednego ze swoich klanowiczów. Osoba która tak bardzo przyczyniła się do rozwoju klanu, niemalże stawiana na równi z jego założycielami, High (poprzednio znany jako Highlander), postanowił zrezygnować z członkostwa... Dokładnie jeden dzień przed upływem dwóch lat jego obecności w klanie uznał, że ważniejsze są dla niego inne cele niż klan. Był to dla całego klanu duży wstrząs. High już kilkakrotnie chciał rezygnować z pobytu w WM, ale jego ostateczna decyzja zapadła dopiero wtedy. Jednakże w klanie zostali jego najsilniejsi członkowie, osoby które już przy inicjacji klanu zadeklarowały, że nawet gdyby tylko oni mieli tworzyć ten klan to i tak go nie rozwiążą. Mowa tu oczywiście o Strikerze i Ajantisie. Mroczna trójca klanu została podzielona. High święcił sukcesy swoją osobą w światku UO, niestety już nie jako członek WM.

Diablo 1

Jesienią i następnie wczesną zimą pojawiła się idea stworzenia oprócz D2 i UO oddzielnej frakcji Diablo 1. na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jest to głupie i pozbawione perspektyw, jednakże to co działo się wtedy w D1 można było porównać do Fortecy. Postanowiono więc pokusić się i za namową Amaranta utworzyć kolejną odnogę klanu. Ta decyzja jednak nie byłą zbyt rozsądna. Amarant został mistrzem Bractwa D1 i, jak się później okazało, nie wywiązał się ze swojego zadania tak, jak powinien to zrobić. Bractwo D1 jednak zostało, czekając na lepsze czasy. Po drodze nastąpił jeszcze konflikt z klanem Władców Mroku którzy również identyfikowali się jako WM na Battle.necie. Sprawa jednakże została z ich strony po ostrzeżeniu możliwością wypowiedzenia wojny zignorowana. Władcy Mroku uskuteczniali również grę głównie w pierwszą część Diablo, podczas gdy War Masters skupiało się prawie wyłącznie na drugiej odsłonie produktu spod znaku czerwonego rogacza.

Diablo 2 - powrót do korzeni

Brak jakiegokolwiek zainteresowania D1 w klanie w końcu zaowocował hibernacją tej gry. Oczekiwanie na lepsze czasy dla D1 wydłużało się w nieskończoność. Nic nie zapowiadało nagłej odnowy D1. Sytuacja z UO była nieco inna. Tam graczy było więcej, jednak Wybrańcy Myrmidii (ze względu na ograniczenia nałożone przez administratorów serwera Dream Masters, klan musiał zmienić nazwę na bardziej odpowiadającą atmosferze fantasy, zachowując jednak tag WM) oddzielili się od War Masters do tego stopnia, że niektórzy nie wiedzieli już kto jest właściwym założycielem klanu. Wybrańcy Myrmidii doczekali się swojej strony prowadzonej zaciekle przez Nazzę, gdzie wzmianek o tym, że jest to tylko cześć klanu War Masters było niewiele, a i tak ciężko było się o tym zorientować. UO coraz bardziej oddalało się od klanu, tworząc swój własny miniklan, któremu życie dała stara ekipa WM. Wybrańcy warhammerowej bogini wojny nieoficjalnie odłączyli się od War Masters. Ponadto sytuacja na shardzie Dream Masters pogarszała się z każdym dniem. Nie było żadnego powodu, aby dalej to ciągnąć. Gildia UO została w klanie usunięta, ale strona Wybrańców Myrmidii pozostała, a sama drużyna święciła jeszcze długo sukcesy w świecie UO,jednak nie należąc już do klanu War Masters. Zawężenie ilości gier z trzech do dwóch nie wyszło klanowi na złe. Łącze między WM i UO było i tak już niewielkie. Zdecydowano jednak, że i D1 w klanie nie ma przyszłości. Dochodziły słuchy, że Amarant dalej gra w D1 ale jego zainteresowanie klanem było zerowe. D1 czekało właściwie nikt nie wie na co. W czerwcu postanowiono więc , że War Masters powróci do swoich korzeni, będąc klanem tylko D2.

Salvation has arrived

Blizzard w natłoku wydawanych przez siebie nowych gier zapomniał gdzieś po drodze o swoim piątym wielkim dziecku czyli Diablo 2. Cała jego ingerencja w świat D2 sprowadzała się do okresowych (konkretniej trzech dużych) banów kont. Wprowadzało to jednak więcej zamieszania niż pożytku, gdyż ludzie bez problemu uodpornili się na te rzadkie przejawy zainteresowania grą przez Blizzarda. Problemem było tylko to, że trzeba było zrobić nowe postacie na bota. Zapowiadany od jesieni 2001 roku patch 1.10 nie nadchodził. Blizzard wydał dwie wersje beta patcha (idea sama w sobie niezrozumiała - public release wersji beta patcha... a nawet dwie bety) ale i tak nic nie zapowiadało, że patch nadejdzie. Aż w końcu 28 października serwery Battle.netu przeżyły obciążenie podobne do tego, jakie czuć musi mrówka faraona zastanawiając się nad swoim położeniem pod kołem osiemnastotonowego krążownika szos. Patch 1.10 ukazał się. Miał być on ratunkiem dla klanu. Możliwością popisania się przed innymi. Rozpoczęciem gry od nowa. Powstała idea postaci klanowej która dumnie zajmowałaby jedno z pierwszych miejsc na drabince. Idea jednak upadła, jako że mało kto chciałby wkładać swoje starania w tworzenie tylko jednej postaci. Nowa możliwość gry, czyli ladder, powodował, że na Battle.necie czuć było w pierwszych tygodniach gry to, co zauroczyło nas w pierwszych tygodniach po wydaniu Diablo 2 – świeżość, całkowitą amatorszczyznę i brak jakiegokolwiek doświadczenia z grą. Klan jednak znowu się podzielił. Tym razem jednak w mniejszy sposób. Część ludzi rozpoczęła walkę na ladderze, podczas gdy inni, czekając na jego koniec, kontynuowali rozbudowę swoich postaci nieladderowych. Oczywiście, jak można było się spodziewać, pojawiły się nowe metody kopiowania, boty, maphacki i inne tego rodzaju sterydy do gry. Ale mimo to, cały czas przyjemność gry była względnie zachowana. I to było dla klanowiczów ważne. Ku wielkiej radości członków WM do klanu powrócili starzy znajomi. Do comebacku Łowcy kilka miesięcy wcześniej swoje trzy grosze dorzucił Azir migrujący z BW oraz Artiades - bardzo cenni dla klanu członkowie, ponieważ każdy z nich w czasie swojego pobytu w WM był szanowanym i cenionym klanowiczem. Drużyna się wzmocniła. Klanowicze coraz bardziej wyszkolili. I czekali na koniec laddera.

Ladder kontratakuje

Niemała część klanu zjednoczyła się ponownie na pewien okres czasu za sprawą kolejnego wydarzenia które należałoby zapisać w karcie Ważne historii Battle.netu. Pierwszy ladder wprowadzony w patchu 1.10 został usunięty, wszystko co się w nim znajdowało zostało przeniesione do postaci non-ladder. Tymczasem w nocy około godziny 2:00-2:30 naszego czasu 8 lipca rozpoczął się nowy, drugi, sezon rankingowy. I tak, jak poprzednim razem część klanowiczów rzuciła się na niego z pazurami chcąc osiągnąć jak najwyższy poziom i jak najwięcej sprzętu. Niektórym z nas (na przykład Edi) udało się wejść nawet na całkiem wysoką pozycję w rankingu. Inni jednak postanowili pozostać na non-ladder, jako że duele były rozgrywane przede wszystkim właśnie tam. Ku niewypowiedzianej wręcz uciesze Strikera i Ajantisa do gry (choć nie w barwach klanu i raczej głównie PvM) powrócił tak zasłużony dla klanu High. Jednak zajęty innymi sprawami i traktując Diablo 2 bardziej jako relaks i czystą przyjemność z gry postanowił pozostać w ukryciu i w końcu jednak nie wracać do klanu. Wszystko się jednak uspokoiło. Aż do czasu, gdy z inicjatywy Strikera i z pomocą Ajantisa i kilku innych ludzi z innych klanów, narodzić się miała nowa polska liga - PCL, Polish Clan League.

Polish Clan League

Liga Polish Clan League ruszyła na dobre w połowie września, zapisało się do niej kilkanaście drużyn w tym trzy oficjalne drużyny z WM i jedna nieoficjalna (tworzyli ją ludzie z klanu ale ponieważ jeden klan mógł wystawić maksymalnie trzy teamy musieli oni wystąpić pod neutralnymi barwami). Pierwotnie przyjazna i spokojna atmosfera ligi została poddana ciężkiej próbie ze strony pewnych grup graczy, którzy oprócz wysoce niecenzuralnych słów próbowali wywrzeć osobliwie negatywne wrażenie na pozostałych zawodnikach. Klan jednak odnosił w lidze sukcesy. Niestety liga nie zakończyła się żadnym konkretnym wynikiem ze względu na problemy w fazie półfinałowej - zwycięzców ligi nie było, co dla WM najlepszym rozwiązaniem zdecydowanie nie było biorąc pod uwagę, że z czterech drużyn w finale dwie reprezentowały klan War Masters. Liga PCL zakończyła się więc brakiem wyniku, lecz organizatorzy już zapewniali, iż nowa liga kształtuje się w ich umysłach od jakiegoś czasu i walki będą trwały nadal.

Polish Clan League 2

Po raczej średniej pierwszej edycji ligi, War Masters zajął się organizowaniem drugiej części PCL. Tym razem wszystko przebiegło znacznie sprawniej. Polish Clan League (a zarazem WM) nawiązało kontakty z oficjalną polską stroną Diablo II - Karczmą Diablo II oraz z Komnatą Dusz. Dzięki pomocy tych dwu stron Polish Clan League stało się popularniejsze, a kilka osób z klanu zostało przyjętych jako newsmani do Karczmy (VIP1 Ajantis i Psycho) oraz Komnaty (VIP2 Rosa i Lasso). Druga edycja przebiegała w przyjaznej atmosferze, WM oczywiście również było reprezentowane. War Masters w rozgrywkach non-ladder zajął drugie oraz trzecie miejsce, a w rozgrywkach rankingowych trzecie.

Polish Clan League 3

Czas więc nadszedł na kolejną edycję ligi. Tym razem odbyły się mirrory. Klanowicze WM zajęli razem trzy pierwsze miejsca na dziesięć ogólnych mirrorów. Wynik to nie najgorszy ale zmotywował ludzi do dalszej pracy.

Centrum Diablo oraz nowa nadzieja

War Masters drugiej edycji ligi Polish Clan League miało zamiar, wraz z Karczmą Diablo II oraz Komnatą Dusz, stworzyć największe polskie forum o Diablo II. Prace nad nim trwały bardzo długo, lecz latem forum diablocentrum.pl po raz pierwszy zostało otwarte dla szerokiej publiczności. Zebrało ono w sobie fora Komnaty Dusz, d2forum, PCL oraz brakującego od wielu lat forum Karczmy Diablo II. WM naturalnie było na forum klanem uprzywilejowanym ze względu na Polish Clan League i wkrótce pokazało swój poziom całemu światu. 1 sierpnia Blizzard udostępnił graczom patch 1.11. W żaden sposób niemożliwe do przewidzenia zachowanie Blizzarda spowodowało kolejną falę powrotów do Diablo II. DiabloCentrum było forum na którym prezentowane były najświeższe informacje o nowym patchu oraz nowym, ukrytym queście. Kilkadziesiąt minut po udostępnieniu wersji 1.11 VIP1 Ajantis przetłumaczył zmiany w patchu na język polski, udostępniając je największym polskim stronom o Diablo. Następnie kilka godzin później klanowicze WM jako pierwsi na świecie zaprezentowali na forum Battle.netu screeny z nowego, ukrytego, zadania, za co otrzymali gratulacje o pracownika Blizzard Entertainment. Jak się później okazało, War Masters jako trzecie na świecie (po graczach z USWest oraz Euro-PvP) odkryło na czym polega oraz jak wykonać nowe zadanie w patchu 1.11. Pomimo, że określenie klan PvM to obelga dla graczy PvP, War Masters wyprzedziło wszystkie inne, również ciężko starające się zwyciężyć w wyścigu o pierwsze miejsce w nowym queście, klany. Tradycja została zachowana, po raz kolejny War Masters triumfowało.

Polish Clan League 4

Po dosyć sporej przerwie wynoszącej ponad pół roku, Polish Clan League ponownie ruszyło organizując czwartą już edycję ligi. Tym razem przy współpracy z Electronic Sports League i przy finansowym wsparciu wortalu phx.pl, który zasponsorował dla najlepszych drużyn nagrody rzeczowe. Dla WM jednak ta edycja była raczej kiepska. Na 20 drużyn, WM nie znalazło się w finałowej trójce. Powodów takiej sytuacji można doszukiwać się w wielu czynnikach, nie są one jednak w tym momencie istotne. Po prostu PCL #4 nie było dla WM najlepszą ligą.

Polish Clan League 5

Późną jesienią roku 2006 rozpoczęła się piąta edycja Polish Clan League. WM naturalnie nie omieszkało walczyć i w tej części turnieju. Cztery zespoły zgłoszone do PCL5, WM-A, WM-B, WM-K oraz WM-BZP, rozgrywały walki w trybie NL Prof. Niestety, podczas tej edycji szczęście WM nie dopisywało. WM-B zajęło ostatnie miejsce w swojej grupie, WM-BZP z nieco lepszym wynikiem uplasowało się na siódmej pozycji. Honor klanu uratowały drużyny WM-K oraz WM-A wychodząc z fazy grupowej do playoffów. Tu drugi już raz w piątej edycji ligi szczęście nie dopisało - już w pierwszym meczu dwie drużyny z tagiem WM musiały walczyć przeciwko sobie, co naturalnie niezależnie od wyniku eliminowało jedną z nich. Lepszą okazała się WM-A, która po bardzo wyrównanej walce zajęła trzecie miejsce. Jednak sukcesów pokroju chociażby PCL2 w tej edycji klanowicze nie dali rady powtórzyć.

Stagnacja part 2... a może nie?

W międzyczasie do klanu wepchał się nowy, przez wszystkich witany z sympatią niekarmionego przez dwa tygodnie, zaszczutego przez psychodelicznego właściciela, rottweilera, zwanego także przez niektórych monotonią. Pracownicy Blizzarda grzejąc swoje ciałka z żonami/kochankami na egzotycznych plażach Costa del Sol i wydając miliony zarobione na World of Warcrafcie na błękitne drinki zakrapiane jakimś zachodnim ścierwem, gdzieś zapomnieli o swoim blisko siedmioletnim już dziecku. Od rozpoczęcia trzeciego sezonu rankingowego, który miał miejsce 8 sierpnia, mijał grubo ponad rok, na nową drabinkę nic nie wskazywało. Niespodziewany patch 1.11 najwyraźniej nakarmił graczy do syta, lecz z czasem każdy głodnieje, a o nowe jadło ciężko. Starsi gracze odczuli deja vu roku 2002, kiedy to nuda i wyexploitowane do granic możliwości Diablo II zaowocowały wielką falą emigracji z Battle.netu. WM od zawsze tworzyły twarde osoby, lecz ile można grać w to samo bez żadnych zmian? Wszakże siódma rocznica premiery już blisko. Niektórzy gracze zaczynali więc powoli wycofywać się z aktywnego życia w D2 czemu z pewnością nie pomagały rosnące osobiste obowiązki każdego z nas. Jednak zimą 2007 roku niczym Zając Poziomka z kapelusza Mr. Maga wyskoczyła idea utworzenia dywizji Counter-Strike: Source. Tylko dla zabawy, tak dla zabicia czasu w miłym gronie. Wkrótce do CSSa dołączył Warcraft III oraz Quake 4...

A jednak stagnacja...

Counter-Strike, mimo oczywistej zbieżności w nazwie z ksywką jednego z szefów WM, nie zagościł w klanie na długo. Znaczne wymagania sprzętowe gry, obligatoryjne koszty finansowe (serwer itp.) i wiele innych czynników sprawiły, że ze startu w stylu UO pięć lat wcześniej, pozostały jedynie zgliszcza i dymiące, niczym bombsite A na de_dust2 po ostrym rushu terro przez długą, resztki fascynacji. Ale CSS i tak wytrzymał w klanie dłużej niż W3, a szczególnie Q4. Trzeba więc było skupić się na Diablo 2. Niestety, VIP1 Striker i VIP1 Ajantis już od jakiegoś czasu byli zmęczeni ciągłym strzelaniem z GA w czarodziejki czy molestowaniem Zamiecią paladynów, czas ich emerytury w Diablo 2 był już bliski.

Władza w rękach ludu
25 czerwca Blizzard po raz czwarty wcisnął czerwony guzik Reset Ladder i takim oto magicznym sposobem, kilka minut przed godziną 3 w nocy byliśmy świadkami czwartej odsłony rankingu w Diablo 2. Ale z każdym kolejnym resetem laddera, zapał graczy był coraz mniejszy i gasł coraz szybciej. Nowe postacie nowymi postaciami, ale na dobrą sprawę od czasów patcha 1.10 gra nie zmieniła się prawie w ogóle (pomijając drobne na dłuższą metę zmiany w patchu 1.11). Stagnacja zbiegła się ze znacznymi problemami PCL i DiabloCentrum, w wyniku których w drugiej połowie maja 2007 roku forum zostało zablokowane, a liga de facto, choć nieoficjalnie, zawiesiła swoją działalność. Taki stan rzeczy nie sprzyjał zwiększeniu motywacji do gry, jednak członkowie WM to twarde byki i nie straszne im problemy organizacyjne. Niemniej jednak widząc, że klan traci na sile przez aktualny styl zarządzania, VIP1 Striker i VIP1 Ajantis oficjalnie oddali przenieśli bieżącą działalność klanu na ręce swoich zaufanych przyjaciół, głównie w osobach Nazzy aka Critta oraz Fligusa (nie zapominając o innych osobach, jak na przykład Xu). W ten sposób założyciele WM pozostali dalej szefami wszystkich szefów w klanie, ale prowadzeniem strony, decyzjami o przyjęciu nowych członków, tworzeniem drużyn i pozostałymi tego typu decyzjami w WM zajmowali się już inni ludzie. Świeża krew wpłynęła zatem do klanu niczym parostatek z piosenki Krzycha Krawczyka i pozostało jedynie czekać...
 
 

 
 

Wszystkie


Security Code
Wyślij!
 
 
 
 


 
 
Brak aktywnych ankiet.

Pokaż ankiety
 
 
03.05: Podsumowanie Wrzesień-Grudzień 2008..
02.09: Podsumowanie Wakacji Lipiec - Sierpień 2..
25.07: FJuB: PCL 1.12 TvT/1v1 Amazon Guide..
25.06: Podsumowanie Kwiecień-Maj-Czerwiec..
05.04: Podsumowanie Luty-Marzec 2008..
 
 
• 1. Hell Coalition (HC) 1575
• 2. Warriors of Temple (WoT) 1251
• 3. War Masters (WM) 1202
• 4. Have Fun (HF) 1177
• 5. Hi Team (Hi) 924
• 6. Mafia (Mafia) 655
• 7. Guardians of Darkness (GOD) 450
• 8. Nice Killers (nK) 424
• 9. No Mercy (NM) 269
• 10. Non Skills (NS) 206
• 11. Magic & Sword (MS) 204
• 12. Kill`Em All (KEA) 204
 
 
 
Jump to Top